Cytaty:

"Pamiętasz przecież, przyjacielu, te wszystkie dni, nadzieję tak wielką, że aż bolała, i zwątpienie, które korzystało z najmniejszego wyczerpania, żeby przyjść i zabić nadzieję."
- Halina Poswiatowska poezja

Bibliografia Haliny Poświatowskiej
Poetka urodziła się w Częstochowie jako Helena Myga. Kształciła się w gimnazjum "Nauka i Praca", a po jego zamknięciu w żeńskim I Liceum Ogólnokształcącym im. Juliusza Słowackiego.

Z powodu choroby serca większość swojego życia spędziła w szpitalach i sanatoriach, gdzie też poznała swojego przyszłego męża Adolfa Ryszarda Poświatowskiego (także chorego na serce), którego poślubiła w Częstochowie 30 kwietnia 1954. Po dwóch latach małżeństwa, w wieku 21 lat, została wdową. W 1958 r. Poświatowska przeszła skomplikowaną operację serca w Stanach Zjednoczonych. Została 3 lata i studiowała w Smith College w Northampton. Po powrocie do Polski podjęła studia filozoficzne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Z Krakowem związane są ostatnie lata jej życia, pracowała wówczas na uniwersytecie. W 1967 stan jej zdrowia był na tyle niepokojący, że podjęto decyzję o kolejnej operacji serca. W ósmym dniu po przeprowadzonym w Warszawie zabiegu zmarła - miała zaledwie 32 lata.
Grób Haliny Poświatowskiej i jej męża Adolfa znajduje się na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie.

9 maja 2007 r. w jej rodzinnym domu w Częstochowie przy ul. Jasnogórskiej 23 otwarto Dom Poezji - Muzeum Haliny Poświatowskiej (część Muzeum Częstochowskiego), gdzie zgromadzono m.in. rodzinne pamiątki. Także w Częstochowie, w Szkole Podstawowej nr 8, istnieje izba pamięci poetki z jej pomnikiem, wykonanym w naturalnych rozmiarach z żywicy przez częstochowskiego rzeźbiarza Szymona Wypycha.
 
"Autorami powyższego tekstuużytkownicy Wikipedii. Jest udostępniony na zasadach licencji GNU Free Documentation License 1.2 (lub nowszej)."
 
Oda do rąk

Bądźcie pozdrowione moje dłonie, palce moje chwytne, z których jeden przytrzaśnięty drzwiami samochodu, fotografowany promieniami Roentgena — dłoń na zdjęciu wyglądała jak zwichnięte skrzydło — niewielki okruch kości obrysowany własnym odrębnym konturem. Serdeczny palec lewej ręki ozdobiony raz pierścionkiem owdowiały jest teraz i pozbawiony swej ozdoby. Ten, który mi dał pierścionek, już dawno nie ma palców, jego ręce splotły się w jedno z korzeniami drzewa.
Ręce moje tyle razy dotykające stygnących dłoni umarłych i ciepłych mocnych żywych dłoni. Umiejące pieścić niezwykle, w dotyku zatracające przestrzeń dzielącą istnienie od istnienia i niebo od ziemi. Ręce, którym nieobcy ból bezsilności, wczepione w siebie jak dwa przelękłe ptaki, bezdomne, szukające na oślep i wszędzie śladu twoich rąk.

---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---

*** pokornie cię kocham

pokornie cię kocham widzisz nawet łokieć swój kocham bo raz był twoją własnością widocznie tak można z najprawdziwszym mieniem rozstać się i nie patrząc…

*** w kwiatkach czeremchy

w kwiatkach czeremchy odurzony zapachem mój szalony gniew osunął się na kolana stałam nad nim bezsilna i drżąca a ty — stałeś poza mną i szybciej…

*** liryka nie opadła z ostatnim liściem

liryka nie opadła z ostatnim liściem nagie gałęzie korzeniom szepczą przypowieść o powracaniu pór roku korzenie nie wierzą głęboko a jednak czerpią soki…

*** nie mówiłam uśmiechem

bo uśmiech wypadł na ostrym zakręcie zniknął nie krzyczałam strachem strach jest niemy stoi pod ścianą patrzy i nie podbiegłam na szybkich nogach bo moje nogi…

wiewiórka

przeskoczyła z pnia na pień i w obcym języku zaszeleściła imieniem przywołałam jej nieufną obecność ostrymi zębami chwyciła złoty brzeg serca i w…

Najnowsze dyskusje:

Forum offline