W mdlącosłodkim zapachu odnaleźliśmy bardzo niewielkie zgubione pod uapiornym zachodnim słońcem deszcze umyły nasze bose nogi więc wstąpiliśmy nie plamiąc…
w jadowitym brzęku w szeleście traw w niezdarnych skrzydłach pszczoły miłość mieszka w pocałunki ubrana jak drzewo w krople rosnę i gdy myślę o tobie to tak…
oni są kwintesencją ziemi tacy kuliści po smagłym obrocie ciał błądzi miododajna pszczoła w ust wypukłej narośli w palcach szczupłych zagłębia ostre żądło…