Nie masz uprawnień, aby zobaczyć tę część witryny.
Musisz się zalogować.

 Nad Heloizą ("pytała dnia - dlaczego") 

pytała dnia — dlaczego
srebrny wstał i uczesał obłoki
zwierzała się sosnom wysokim
 na pagórki wbiegała milkła

słońce — krzyczała — słońce
zgaśnij jak moja miłość nie
świeć słońce oczy rękoma
kryła

poprzez suche gałęzie wiatr
pochylony nad nią dotknął
pasma włosów zadrżała
ręką odtrąciła wiatr
zgasło słońce

złowiona w sieć księżyca
trzepotała poczwórną skrzelą
drobna płotka wyciągnięta na
piach

---= Poezja -  Wiersze - www.poswiatowska.org =---

 
- - - - - - - - - - - - - - - - - -
Wiersze z lat 1963-1967
Oda do rąk 1966
Jeszcze jedno wspomnienie (1968)
- - - - - - - - - - - - - - - - - -

Tagi:

ciała   ciepłej   gałęzi   google   gwiazdy   katalog   której   liści   miłości   miłość   mojego   mojej   mówię   nieba   niebo   noc   nogi   owoc   palcach   piersi   poezja   ręką   serca   skrzydeł   skrzydła   słońca   słońcu   słów   twoim   ust   usta   uśmiech   wargi   wiatr   wiersze   wyszukiwania   zapach   ziemi            ściany   życie  

Życzenia na Wigilię