|
kobiety na ulicach New Yorku Filadelfii miasta
Elizabeth
noszą z tyłu na sukniach szerokie sztywne kokardy
chwiejne motyle kokard połyskują w słońcu
towarzysząc rytmowi wysmukłych ptasich kroków
napięta linia bioder podnosi się lub opada
zależnie od kroju sukien od śpiewu piersi wysokich
Murzynki na przedmieściach wszystkich miast mają
długie proste nogi
i bardzo wąskie w czarne pantofle ubrane stopy
z góry której grzbiet ugłaskany betonem
patrzę na profil dalekiego miasta jest dla
mnie cmentarzyskiem przyszłości z gęstwą
kamiennych pomników
opustoszały plaster miodu wspomnienie pszczół
brzęczących cienkich w talii ubranych w suknie z aksamitu
|