na zakurzonej drodze szukam twoich ust. schylam się i zaglądam pod każdy omszały kamień, w wilgotnym cieniu zwinięte krągło śpią ślimaki, budzę je i pytam…
świat jest taki mały świat ma tylko dwa piętra na wyższym jesteś ty oddychasz ciężko obok stoi wieczność ciemna mozolnie po schodach idę w długiej koszuli…