ich dwoje poprzez zastawki serca widoczni na wylot z profilu oprawieni w ból jak w złoto patrzą powieszeni na astralnym gwoździu noc jak ściana za nimi…
łasił się księżyc ocierał o moje kolana szorstką przyciętą sierścią więc ty mu lekko ścisnąłeś przekorne gardło rozgniewaną bo zazdrość dłonią a gdy w agonii…