to są nasze noce rozsypane na gwiazdy na słońca lśniące uparcie światłem jak drżeniem przeszywające mrok to są nasze dni ociemniałe bezgłose żebrzące na rogu ulicy wyciągające strzępki rękawów po jałmużnę z ptasich rąk to są nasze śmierci jednakie przypieczętowane czworokątnie na czerwonych bokach kamienic kamieniom oddane odżegnane samotne
---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---
dwa tysiące lat temu urodziła panna w (Galilei niemowlę dziecko było bezbrzeżnie nagie a ona nie miała nic oprócz miłości i tak rosło ogrzewane oddechem aż dorosło do nienawiści i przybili go do drzewa ludzie a ona patrzyła potem — mówią — że wstąpiła w niebo ale równie dobrze mogła zstąpić w ból tak był głęboki ---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---
Nazwa użytkownika
Hasło
Zapamiętaj