Cytaty:

"Życie nie obawia się popełniać plagiatu rodząc życie i zawsze jednakowo zdumiewa monotonna w swym uporze śmierć."
- Wiersze Halina Poświatowska

*** przechodzili koło mnie

przechodzili koło mnie
tak blisko
że mogłam ich dotknąć ręką
na ramionach nieśli gałęzie
— śpiewali —
dobro jest dobrem
a zło jest złem
sprawiedliwość jest dobrem
a niesprawiedliwość złem
miłość jest dobra
i miłość jest zła
więc dobro jest złem
i zło jest dobrem
i wtedy wyszłam z cienia
i zastąpiłam im drogę
zamilkli —
a przecież
byłam tylko piękna

mówiła Si-szy pieszcząc
gałązkę bzu

---= Poezja -  Wiersze - www.poswiatowska.org =---

 
Oda do rąk

Bądźcie pozdrowione moje dłonie, palce moje chwytne, z których jeden przytrzaśnięty drzwiami samochodu, fotografowany promieniami Roentgena — dłoń na zdjęciu wyglądała jak zwichnięte skrzydło — niewielki okruch kości obrysowany własnym odrębnym konturem. Serdeczny palec lewej ręki ozdobiony raz pierścionkiem owdowiały jest teraz i pozbawiony swej ozdoby. Ten, który mi dał pierścionek, już dawno nie ma palców, jego ręce splotły się w jedno z korzeniami drzewa.
Ręce moje tyle razy dotykające stygnących dłoni umarłych i ciepłych mocnych żywych dłoni. Umiejące pieścić niezwykle, w dotyku zatracające przestrzeń dzielącą istnienie od istnienia i niebo od ziemi. Ręce, którym nieobcy ból bezsilności, wczepione w siebie jak dwa przelękłe ptaki, bezdomne, szukające na oślep i wszędzie śladu twoich rąk.

---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---

*** lubię tęsknić

lubię tęsknić wspinać się po porfczy dźwięku i koloru w usta otwarte chwytać zapach zmarznięty lubię moją samotność zawieszoną wyżej niż most rękoma obejmujący…

Romans na ścianie

Brązowy — kakaowy z oczyma zwężoitymi pragnieniem gryzł warkoczyki dziewczynki w kolorowej spódniczce Paski zielone — ciemne przeplatane…

*** Na wyspie kamiennej obrysowany soplem lodu

Na wyspie kamiennej obrysowany soplem lodu — krajobraz oprawiony we wszystkie gwiazdy nocy. Płoną. Ostre dachy domów nakłuwają niebo —…

Rekolekcje dla kota

spiczastoucha w pręgi ponad którymi oczu konstelacja zielona świeci wybacza ci się okrucieństwo i świergot w twoim gardle milknący wybacza ci się egoizm…

*** dlaczego w mieście Santiago

dlaczego w mieście Santiago uśmiechają się chłopcy i drzewa pozdrawiają mnie przyjaźnie gałęźmi dlaczego w mieście Santiago ulice pną się do nieba i słońce…

Najnowsze dyskusje:

Forum offline