jestem z upływającej wody z liści które drżą trącane dźwiękiem wiatru przelatującego pospiesznie jestem z wieczoru który nie chce usnąć patrzy uparcie głodnymi oczyma gwiazd noc — poprzez niebieskie żyły w każdym włóknie ciała w końcach palców pulsuje namiętnym niespełnionym jestem schrypłym głosem milczącym głucho nade mną dni o wielkich pustych skrzydłach mijają...
---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---
dwa tysiące lat temu urodziła panna w (Galilei niemowlę dziecko było bezbrzeżnie nagie a ona nie miała nic oprócz miłości i tak rosło ogrzewane oddechem aż dorosło do nienawiści i przybili go do drzewa ludzie a ona patrzyła potem — mówią — że wstąpiła w niebo ale równie dobrze mogła zstąpić w ból tak był głęboki ---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---
Nazwa użytkownika
Hasło
Zapamiętaj