Cytaty:

"Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę."
- *** Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę

*** w obfitym lecie

w obfitym lecie
skarżę się na głód
skrzydłom ptaków pomiętym zazdroszczę
ciemnej zieleni ogrodów
niebu
w którym słońce złoty owoc mieszka

głód głód
pełne wargi głodu
skościałe głodem palce
nachylam je rozginam
na słoneczne promienie wabię
spełnienia tarczę okrągłą

i ciało moje
smagane przez wiatr
dojrzałe
kołyszące się na gałęzi życia
jak zielona papuga
chwiejne
podaję
miękkim rękom obłoków

w ciągłym obrocie chichocze
 pode mną ziemia

---= Poezja -  Wiersze - www.poswiatowska.org =---

 
Przypowieść

Postawił diabeł Chrystusa na górze Cadillac i kazał mu spojrzeć w dół. Do nieba był tylko jeden krok, a w dole rozpościerała się kraina żyzna i piękna jak kolorowa pocztówka. Woda była głęboko błękitna, las na zboczach wysepek soczyście zielony, a piasek nadbrzeżny miał kolor złotego kruszcu.
— To wszystko będzie twoim — kusił diabeł — jeśli dasz mi drobiazg — duszę.
Popatrzył Chrystus — do nieba był tylko jeden krok — i pokręcił głową. — Nie, diable, nie skusisz mnie miękkim futrem lasów ani przejrzystym lustrem wody, bliższa mi od nich moja własna dusza.
Zmartwił się diabeł, ale nie stracił nadziei. Przejdźmy się trochę — powiedział — i zeszli nisko pomiędzy łodzie rybackie. Wszedł Chrystus do łodzi i zobaczył, jak rybacy zarzucają sieć, a potem z wy¬siłkiem wielkim, ryb pełną, ciągną ku brzegowi. Zaczął im pomagać Chrystus i gdy z oddechem krótkim i błyszczącymi oczyma już dotykał trzepoczących w sieci, powiedział diabeł — będą twoje, ale tylko wtedy, jeśli mi oddasz duszę. — Bierz ją — krzyknął Chrystus — obydwie ręce zanurzone w wodzie — i nie przeszkadzaj ludziom w codzien¬nej walce o życie na ziemi.

---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---

*** najpierw trzeba się rodzić

najpierw trzeba się rodzić, wiecznie rodzić płodność jest tą jabłonią pod którą zakwitło pierwsze nasycenie a wiatr chichotał zgięty pośród…

Spotkany

jestem zapięty cierpką agrafką nie mam ust w sztywnym prześcieradle przedmiot z krzyczącą nogą pięć palców pod windą rzucony na łup — nie chcę…

Nad spaloną Żydówką

Sulamito jak umierałaś? rzewnie kiedy z twojego białego ciała wiatr uczynił zabawkę płomieniom Jeanne d'Arc nie tak spopielała Inaczej Czyje włosy sypały…

*** pod drzewami

pod drzewami — miłość pośród ludzi — miłość pośród deszczu i w słońcu odmieniałam pory roku dokąd nie przyszła teraz jest tylko jedna…

*** kiedy milczę o nim ściany

kiedy milczę o nim ściany dźwięczą w kształt łopatek naginają się gałęzie drzewa kiedy mówię o nim słońce na źdźble trawy przystaje więc rozkwita…

Najnowsze dyskusje:

Forum offline