z kwiatów jestem z ptasiego skrzydła wiatr we mnie mieszka kiedy rozwinięta wiatr chłonę krople zielonego deszczu budzą mnie z wiosną i przecieram oczy…
chciałabym je zakląć w płótno albo w dźwięk kiedy płyną na skrzydłach mocnych poprzez krew dotykające wody dziobem mocnym aby jeść cienie roztrącające…
te słowa istniały zawsze w otwartym uśmiechu słonecznika w ciemnym skrzydle wrony i jeszcze we framudze przymkniętych drzwi nawet gdy drzwi nie było istniały w…