Cytaty:

"Z tęsknoty pisze się wiersze."
- Twórczość Haliny Poświatowskiej

*** Kiedy Izolda umierała

Kiedy Izolda umierała — Tristan pochylał się nad szpitalnym łóżkiem — ręką miękką i chłodną doty¬kał rozpalonego czoła. Podawał oddech — z włas¬nych ust — i piła Izolda życie z oddechu kochanka. Podtrzymywał jej osuwającą się głowę, wąskie szczupłe plecy. — Obojczyki wychudłe podnosiły się spiesznie, aby nadążyć za oddechem. Serce biło prędko, nierówno. Izolda zaciskała palce wokół ręki Tristana.
Przemów do mnie — prosiła — chcę słyszeć twój głos — jeszcze mogę słyszeć — mówiła. Milczał Tristan — i umarła ślepa Izolda przyciskając usta do rąk kochanka. Które miękkie były i chłodne.

 
*** protest

kruche ściany szczęścia
rozsadza pamięć
do ziemi przyległy miękko
grzywy sennych wulkanów
głód przeciąga się leniwie
w delikatnych włóknach mięsa

Skopje było niegdyś miastem wiszące ogrody
Semiramidy drzewa kładły w parowach ulic
dobroczynny cień kondygnacje kamienne pełne
ruchu i światła ziemia ziewnęła zniknęło miasto

w błękitnych zaułkach ciała śpiewa czerwona krew
ona ma ostry słodkawy zapach martwego mięsa
ciało poddaje się uciskowi dłoni
dłoń wytłacza na ciele fioletowe wzory
ciało osuwa się na ziemię
ciemnieje krew

pamięć
rozrywa na włókna
kruche ściany szczęścia

II

ze śnieżnej lawiny osuwającej się
na śpiącą wioskę — czuwała jedynie
igła kościelnej wieży
z nurtów rzeki która opuściła brzegi
zmywając z powierzchni ziemi miasto
z dymiącej lawy wulkanu która popiołem
przykryła pola uprawne
z wiatru który podniósł wody oceanu
i zatopił kilkadziesiąt smukło wiązanych statków
z żywiołu który śpiewa w naszych żyłach
hymn głodu i okrucieństwa
z krwi...

musimy wynieść i ocalić
garść nocy garść dni

III
ona pojęła ideę człowieczeństwa ta
córa faraonów pochylona nad
nurtem rzeki w koszyku
wiklinowym kwiliło ludzkie pisklę

wyniosła je na brzeg

ogrzała oddechem zziębnięte ręce
rozpłakane oczy osuszyła dotykiem ust
rzeka płynęła dalej tocząc muł i
kamienie

oddaliła się córa faraonów
z małym wiklinowym koszykiem

przed człowiekiem rozstępują się morza
manna spada na pustynie rzeka płynie
dalej tocząc muł i kamienie

---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---

*** to było na drodze

liryka nie opadła z ostatnim liściem nagie gałęzie korzeniom szepczą przypowieść o powracaniu pór roku korzenie nie wierzą głęboko a jednak czerpią soki…

*** gdzie są wąskie skrzydła jaskółek

gdzie są wąskie skrzydła jaskółek a szerokie motyli a wietrzne pająków bezskrzydłych zawieszonych na promieniu słońca gdzie jest ziemia złota…

Rufus z Nigerii opowiada o swojej pierwszej dziewczynie

ona była biała jak słońce kochałem ją nocą kładłem na swoje zamknięte powieki jej dłonie i stawał się dzień nocą przychodziła do mnie po sypkim nadmorskim…

*** najbardziej patetycznym strachem świata

najbardziej patetycznym strachem świata jest człowiek popatrz oto rozkłada ręce i gromada świegocących wróbli na kapeluszu siada najbardziej patetycznym…

*** O tobie w sennym zamyśleniu

O tobie w sennym zamyśleniu przychodzisz i jesteś cieniem posianym na złotej skórze dnia więc oparta o ścianę twoich ust odpoczywam w cieniu uśmiechem…

Najnowsze dyskusje:

Forum offline