Spacerowały pawie pod drzewami nocy w księżycu bez światła gdy wyszedłem miłości szukający w tę noc Wianek gołębi gruchał w zatoce Dwa razy uderzył dzwon raz…
świat jest taki mały świat ma tylko dwa piętra na wyższym jesteś ty oddychasz ciężko obok stoi wieczność ciemna mozolnie po schodach idę w długiej koszuli…
dlaczego w mieście Santiago uśmiechają się chłopcy i drzewa pozdrawiają mnie przyjaźnie gałęźmi dlaczego w mieście Santiago ulice pną się do nieba i słońce…