"Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń. Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli."
- Halina Poświatowska chcę pisać o tobie

*** znów pragnę ciemnej miłości

znów pragnę ciemnej miłości
miłości która zabija
tak o śmierć modli się skazany

przyjdź dobra śmierci
rozrzutna bądź jak noc sierpniowa
bądź ciepła
dotknij mnie lekko

odkąd poznałam jej prawdziwe imię
przygotowuję moje serce
na ostatni urwany
wstrząs

*** Kiedy Izolda umierała

Drukuj

*** Kiedy Izolda umierała

Kategoria Wiersze z lat 1956-1958

Kiedy Izolda umierała — Tristan pochylał się nad szpitalnym łóżkiem — ręką miękką i chłodną doty¬kał rozpalonego czoła. Podawał oddech — z włas¬nych ust — i piła Izolda życie z oddechu kochanka. Podtrzymywał jej osuwającą się głowę, wąskie szczupłe plecy. — Obojczyki wychudłe podnosiły się spiesznie, aby nadążyć za oddechem. Serce biło prędko, nierówno. Izolda zaciskała palce wokół ręki Tristana.
Przemów do mnie — prosiła — chcę słyszeć twój głos — jeszcze mogę słyszeć — mówiła. Milczał Tristan — i umarła ślepa Izolda przyciskając usta do rąk kochanka. Które miękkie były i chłodne.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij