"Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń. Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli."
- Halina Poświatowska chcę pisać o tobie

*** znów pragnę ciemnej miłości

znów pragnę ciemnej miłości
miłości która zabija
tak o śmierć modli się skazany

przyjdź dobra śmierci
rozrzutna bądź jak noc sierpniowa
bądź ciepła
dotknij mnie lekko

odkąd poznałam jej prawdziwe imię
przygotowuję moje serce
na ostatni urwany
wstrząs

*** Na wyspie kamiennej obrysowany soplem lodu

Drukuj

*** Na wyspie kamiennej obrysowany soplem lodu

Kategoria Wiersze z lat 1958-1962

Na wyspie kamiennej obrysowany soplem lodu — krajobraz oprawiony we wszystkie gwiazdy nocy. Płoną. Ostre dachy domów nakłuwają niebo — krwawi. Pod tańcem złotych lamp fruwają nisko proste anioły pragnień — oczy ludzkie w marmurze nieruchomych twarzy. Na wyspie kamiennej pokolenia zakwitają i duszny zapach podzwrotnikowych kwiatów — ocean chłonie. Ocean liże stopy kamiennej wyspy. Manhattan — mój dom. Manhattan — moje piekło i niebo. Manhattan — moja jedyna ojczyzna. Gdy będę umierać położę się na brzegu wyspy kamiennej a ocean poduszkę z brunatnych pian podsunie pod moją głowę. Manhattan — otwarte oczy domów — świecą.

---= Poezja - Wiersze - www.poswiatowska.org =---

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij